facebook Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. instagram
Czy słyszeliście kiedyś o Kokkino Nero? Ja po raz pierwszy usłyszałem tę nazwę jakieś 10 lat temu, kiedy starsza Pani zapytała mnie w moim pierwszym biurze podróży o ofertę, do tego rzekomo popularnego i wspaniałego kurortu w Grecji. Wtedy nie przypuszczałem, że w tej maleńkiej wiosce przyjdzie mi spędzić sporo czasu, pracując dla turystów. I kiedy tu przybyłem uświadomiłem sobie, że raczej sam nie wybrałbym tego miejsca na swoje wakacje. Ale okazało się, że wspomnian
Myślisz Grecja – mówisz: oliwki, sery, taniec zorba, mitologia, wyspy, plaże, urok małych miasteczek i górskich miejscowości. A większe miasta? Oczywiście Ateny z klasyczną architekturą, Saloniki jako drugie największe miasto w Grecji, czy Korynt ze słynnym kanałem. Coś więcej? Czy nie zastanawialiście się kiedyś nad tym, że większość ludzi (nawet jeśli nie była w Grecji) jest w stanie zachwycić się klimatem urokliwych greckich wiosek i miasteczek, a niewiele może p
Jeśliby zapytać przeciętnego turystę o najwyższą górę Grecji, zapewne odpowie, że jest nią Olimp. I w sumie poniekąd będzie miał rację. Mitologiczna siedziba 12 bogów olimpijskich znana jest przez ludzi z całego świata. To tutaj odbyła się wielka walka pomiędzy tytanami i bogami z Zeusem na czele. To tę górę wybrali sobie bogowie na siedzibę, kiedy tę walkę wygrali. Tu żywili się ambrozją i pili boski nektar, schodząc często na ziemię i ingerując w sprawy ludzi.
Riwiera Olimpijska obok Chalkidiki, Krety czy Rodos, to jeden z najbardziej popularnych regionów turystycznych w Grecji. Kiedy w latach 80 XX w. turystyka zaczęła się na dobre rozwijać, Grecy wykorzystali ok. 60 km pas plaż na wybrzeżu i stworzyli swoją riwierę wypoczynkową. Ciągnący się równolegle do riwiery Masyw Olimpu, będący siedzibą samego Zeusa i pozostałych bóstw z „Olimpijskiej 12″, miejsce będące podstawą europejskiej kultury i źródło fascynującej mitologi
Kończyliśmy powoli krótki sezon pracy w Bułgarii w charakterze rezydentów, kiedy zbliżała się druga rocznica naszego ślubu. Myśleliśmy, że uczcimy ją jakąś uroczystą kolacją w znanym nam Nesebyrze, kiedy Angelika przypadkowo znalazła zdjęcie skalnego basenu Giola na Thassos, co zmieniło wszystko… Byliśmy na południu Bułgarii, więc od Thassos dzielił nas zaledwie krok. Ten krok to jakieś 550 km, ale po pozytywnych doświadczeniach z autostopem w Azji wiedzieliśmy, że

Korzystamy z plików cookies zapisujących dane użytkownika.

Nasza Strona internetowa używa plików cookies do prawidłowego działania strony w tym do celów statystycznych. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w Polityce Plików Cookies

Zrozumiałem